
Wiele kobiet chce tańczyć jak ich instruktorki. Próbują je naśladować, kopiować, a i tak nic z tego nie wychodzi. Zastanawiają się dlaczego? Szukają przyczyny swojego niepowodzenia albo wręcz niezadowolenia z dotychczasowych osiągnięć. A w głowie nadal zostaje to pytanie: dlaczego?
1. Bo nigdy nie będziesz taka jak "Ona" i nigdy nie będziesz tańczyć tak jak "Ona".
Możesz jedynie dążyć do takiego poziomu zaawansowania jak "Ona", do takiego poziomu świadomości ruchu jak "Ona". A dlaczego? Bo Ty nie jesteś "Nią" i nigdy nie będziesz. Bo Ty inaczej będziesz czuła muzykę w każdym momencie niż "Ona". Bo ty nosisz w sobie inną historię życia niż "Ona". Bo ty to jesteś "Ty", a ona jest "Ona".
Bo "Ona" tańczy dużo więcej lat od Ciebie, bo "Ona" być może pobierała lekcje indywidualne u najlepszych instruktorów, bo "Ona" być może trenowała po kilka godzin dziennie 5 razy w tygodniu. I takich "bo Ona" można podawać jeszcze więcej. Więc nie porównuj się z innymi. Porównuj siebie do siebie z wczoraj, z przed tygodnia, z przed miesiąca. To jest Twój wyznacznik progresu.
2. I nie chcij być taka jak "Ona".
Bo Ty jesteś jedyna, wyjątkowa, niepowtarzalna. Bo Ty jesteś sobą, jesteś kobietą, która ma swoje czucie, swoje ograniczenia, swoje możliwości, swój styl, swoje wszystko. Jeśli ktoś zapyta Ciebie grzecznie, albo co gorsze z dozą wręcz żądania: "Nie możesz być taka jak inne?", wiedz co odpowiedzieć. Będąc w związku słyszałam to dość często. Wiesz co odpowiadałam? - "Nie, bo nie chcę być jak inne". Dlatego, że jestem jedna, jedyna w swoim rodzaju i dobrze mi z tym. Nie chcę nikogo kopiować, bo to nie będę ja. Ty masz być sobą. Jeśli masz coś zmienić to tylko dlatego, że czujesz taką potrzebę, że chcesz to zmienić. Oczywiście wysłuchaj sugestii innych, ale rozważ czy rzeczywiście mają rację, czy ta zmiana będzie zgodna z Tobą, czy raczej będzie to oczekiwanie innych.
3. Doceniaj swoją inność.
Nawet jeśli teraz nie wiesz czym ona jest, co ona oznacza. W młodości bardzo często słyszałam, głównie od mężczyzn, że jestem inna. Wtedy nie bardzo wiedziałam o co chodzi. Dziś wiem, że ta inność jest czymś cennym, jest autentycznością, naturalnością. Dziś dbam o nią i pielęgnuję ją w ciszy, spokoju, bo jest moim darem.
4. I nie chcij być w tańcu perfekcyjna i idealna.
Bo perfekcjonizm jest nudny, nie powoduje wzrostu, rozwoju, a jedynie powoduje to, że stoisz w miejscu. Idealizm nie istnieje, bo ten sam taniec każdy będzie postrzegał inaczej i każdy wskaże braki czy niedoskonałości. Dlatego Ty nie masz być w tańcu idealna i perfekcyjna! Ty masz być sobą! Ty nie masz bezmyślnie kopiować kroków! Ty masz to czuć. To coś, co zwróci Twoją uwagę ma wypływać z Ciebie, z Twojej głębi.
5. Więc zaakceptuj siebie taką, jaka jesteś na ten moment.
Zaakceptuj swoje możliwości, ograniczenia, zdolności. Nie krzycz na siebie, nie obwiniaj siebie za to, że coś Ci nie wychodzi. Wzrastaj każdego dnia, każdego dnia stawaj się jeszcze lepszą wersją siebie. Pielęgnuj w sobie tę swoją inność i odkrywają ją z każdym dniem coraz głębiej. Nic nie działa lepiej niż Twoja inność, autentyczność i naturalność. Niech inni będą tylko inspiracją do odkrywania siebie.
Podsumowanie
Czy nadal chcesz być tylko czyjąś kopią? Nie oddawaj swojej tożsamości. Nauka to proces, budowanie siebie na nowo to też proces. I w każdym przypadku wymagana jest cierpliwość i zaufanie, że oczekiwany efekt końcowy przyjdzie, pod warunkiem, że wytrwasz do końca.
Chcesz dowiedzieć się, jak zachować swoją autentyczność, kliknij tutaj.

+48 790 444 290